Gorące tematy: Zostań BLOGEREM! Civitas Ordo Unia Kapitału i Pracy Smoleńsk RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
574 posty 1583 komentarze

"Medytacje red. Nichcika"

Nichcik - "Ja się zajmuję Niemcami i Żydami. Mam dość innych spraw."

" Prezydent wkrótce stanie przed sądem"

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Czy szykują materiał przykrywkowy, który ma chronić Komorowskiego?

 

 

wPolityce.pl:  "Wprost” szykuje materiał przykrywkowy, który ma chronić Komorowskiego. Osoby, które znają dobrze sprawę nie mają wątpliwości, że tygodnik, który bardzo dobrze żyje z Bronisławem Komorowskim, chce tą publikacją rozbroić bombę, która ma eksplodować pod prezydentem już tej jesieni. / Otóż sąd, przed którym odpowiada dziennikarz śledczy Wojciech Sumliński - obwiniany o usiłowanie płatnej protekcji podczas procesu weryfikacji żołnierzy WSI, wezwał na 10 września – na wniosek oskarżonego dziennikarza – Komorowskiego na świadka."
 

14.03.2014: PO zapowiedziała, że najdalej w ciągu dwóch tygodni przedstawi do podpisu pozostałym klubom sejmowym wnioski o Trybunał Stanu dla Ziobry i Kaczyńskiego ... dzisiaj, po ponad dwuch latach, mamy "kulminację tematu".  W 2012 r. skomentowałem to  tak:  W 1992 roku posłowie odrzucili listę Macierewicza. "Teraz 'Judasze', sami będą się na nią wpisywać". Zapowiedź o trybunale stanu dla Ziobry i Kaczyńskiego wskazuje, że temat WSI jest jak najbardziej "na czasie". Warto go przypomnieć. /  Warto też przypomnieć sobie, dlaczego "Judasze rzucać będą kamieniami" /  "Raport Macierewicza"  >>>>> http://web.archive.org/web/20080423112545/http://www.raport.gov.pl/

 

wPolityce.pl / Sumliński:  Wstępnie chcę panu prezydentowi zadać około 200 pytań i w tym momencie mogę powiedzieć, że udzielenie na nie odpowiedzi będzie ciężkim przeżyciem dla pana prezydenta — ujawnia w rozmowie z portalem wPolityce.pl red. Sumliński.

Sumliński: "Od kilku miesięcy mówię o tym, że na koniec roku planuję wydanie książki, w której pokażę opinii publicznej materiały zupełnie nieznane opinii publicznej, a które to materiały pokazują Bronisława Komorowskiego w całkiem nowym świetle. Są to materiały pochodzące od ludzi, którzy byli kiedyś blisko obecnego prezydenta i którzy zapłacili wysoką cenę za tę bliskość. Jeden z tych ludzi już nie żyje. Podam wszystkie dane, nazwiska, opublikuję nagrania rozmów itd."

Czytając ten tekst zacząłem się martwić o zdrowie i "myśli samobójcze" red. Sumlińskiego. - "Licho", jak wiemy nie śpi, czuwa.

<>

Przyczyną pośpiesznego przejęcia przez marszałka Bronisława Komorowskiego, po katastrofie w Smoleńsku,  urzędu P/O Prezydenta, mogła być chęć jak najszybszego przejęcia kontroli nad aktami i archiwami kancelarii śp. prezydenta Lecha Kaczyńskiego.

W książce Leszeka Szymowskiego  - "Zamach w Smoleńsku" znaleźć można taki zapis:

Członek Komisji Weryfikacyjnej WSI: “Na biurko prezydenta Kaczyńskiego trafiła wersja aneksu, ale prezydent ją poprawił, pewne rzeczy kazał wykreślić. Sporządzono więc drugą wersję. Było tak samo. Ostatecznie chyba dopiero jedenasta wersja - okrojona prawie o połowę w stosunku do pierwszej - znalazła akceptację w oczach Głowy Państwa. Prezydent zwlekał z jej upublicznieniem, choć Macierewicz, Olszewski i inni doradzali mu, aby odtajnił to jak najszybciej. Ale Kaczyński się wahał i wahał. W zgodnej opini nas wszystkich, czekał z ujawnieniem aneksu do okresu poprzedzającego kampanię wyborczą. Wydaje się zasadny pogląd, że liczył na to, iż opublikowanie aneksu pomoże mu pogrążyć Komorowskiego, w którym upatrywał głównego rywala w walce o powtórną kadencję. A może chciał poczekać na właściwy moment do ujawnienia tej zabójczej wiedzy.”

Wygląda na to, że zapowiada się nam ekscytująca kampania prezydencka. Taka, jaka mogłaby być, gdyby w 2010 r. marszałek Bronisław Komorowski w wyniku "Katastrofy Smoleńskiej", jako PO Prezydenta,  nie przejął nagle kontroli nad archiwami śp. prezydenta Lecha Kaczyńskiego  i aneksem do raportu WSI. Przeczytajmy niżej , co na temat "Aneksu do raportu o WSI" i całej sprawie napisał Leszek Szymowski w swojej książce pt,. "Zamach w Smoleńsku".

“Już samo kupowanie tej książki miało w sobie coś z przygody”

NE : “Już samo kupowanie tej książki miało w sobie coś z przygody. Zachęcona reklamą w "Warszawskiej Gazecie" poszłam wczoraj / 28.03.2011 r. / do siedziby firmy United Express na tyłach hotelu Sheraton koło Placu Trzech Krzyży w Warszawie / dokładny adres: Konopnickiej 6, lokal 227, tel. 22 339 05 40 , tel. kom. 502 202 900. Głównego wejścia strzegł portier, trzeba było podać nazwisko oraz gdzie się idzie. Po dotarciu na drugie pietro okazało sie, ze uformowała sie tam kilkuosobowa kolejka - wszyscy po tę ksiażkę.”

Leszek Szymowski - "Zamach w Smoleńsku" 

FRAGMENTY KSIĄŻKI 

CZĘŚĆ III “Anatomia zbrodni” - Rozdział 12 “Przecięta pajęczyna”

“10 kwietnia 2010 roku wczesnym rankiem, dysponent tej zabójczej wiedzy - prezydent Lech Kaczyński - wsiadł do tupolewa lecącego do Smoleńska. 

 

Na pokład samolotu wsiedli również jego najbliżsi doradcy, którzy znali dużą część zasobów przejętych po WSI, znali treść aneksu i zabierali głos w sprawie jego publikacji: Władysław Stasiak, Aleksander Szczygło, Mariusz Handzlik. Na pokładzie znalazł się również Zbigniew Wassermann - jeden z autorów reformy wojskowych służb specjalnych i gorący zwolennik likwidacji WSI.(...)

Joachim Brudziński: “Nie wiem, co robił pan Komorowski i jego ekipa w Pałacu Prezydenckim, bo tam nie byłem. Jednak z informacji, które do nas docierały, wynika, że w pierwszej kolejności przejęli akta Komisji Weryfikacyjnej WSI.”

Informacja z kręgów PO mówi, że pierwszą czynnością Bronisława Komorowskiego, który 10 kwietnia stał się Pełniącym Obowiązki Prezydenta RP i wszedł do Kancelarii Prezydenta - była właśnie lektura aneksu do raportu z weryfikacji WSI. Do tej lektury Komorowski zapalił się tak bardzo, że nie zauważył, że nie ma oficjalnego aktu zgonu Lecha Kaczyńskiego, a dopóki tego aktu zgonu nie było - nie miał prawa zajmować gabinetu prezydenta i przejmować jego obowiązków"

str. 198, Rozdział 12 "Przecięta pajęczyna" 
 

“W styczniu 2007 roku pierwsza wersja raportu została opatrzona klauzulą “ściśle tajne” i przesłana do Kancelarii Prezydenta. Lech Kaczyński i weryfikatorzy popełnili katastrofalny błąd: podali do publicznej wiadomości, że w raporcie figuruje 130 nazwisk czynnych agentów WSI, którzy swoją współpracę wykorzystywali w celach innych niż bezpieczeństwo państwa. Nie podali jednak o kogo chodzi. Ten błąd miał się wkrótce zemścić i to surowo. (...)

Był 16 lutego 2007 roku. W Kancelarii Prezydenta odbyła się uroczysta konferencja prasowa. Lech Kaczyński i siedzący obok Antoni Macierewicz ogłosili, że oto Prezydent RP podjął decyzję z prac Komisji Weryfikacyjnej WSI. Punktualnie o godzinie 12.00 raport znalazł się na stronie internetowej Kancelarii Prezydenta. I wywołał burzę. (...) W 16 załączniku do raportu, Antoni Macierewicz ujawnił agentów WSI uplasowanych w mediach i w strukturach państwowych, którzy współpracę z WSI wykorzystywali do celów innych niż bezpieczeństwo państwa. (...)

Wiadomo jednak, że z pewnością część nazwisk została przed upublicznieniem raportu usunięta z przyczyn znanych jedynie najbliższym współpracownikom prezydenta. To oznaczało, że dokumenty dotyczące tych ludzi można było w każdej chwili opublikować. Decyzję o tym musiałby podjąć urzędujący prezydent. Wystarczył jeden jego podpis … (...)  Kilka miesięcy później, Antoni Macierewicz znów w trybie ściśle tajnym przesłał do Kancelarii Prezydenta aneks do raportu z weryfikacji WSI - czyli drugą część dokumentu - od początku sugerował, aby jak najszybciej ujawnić jego treść opinii publicznej. Jednak Lech Kaczyński wciąż odwlekał tą decyzję. (...) 

Nie było jednak tajemnicą, że w aneksie do raportu Macierewicza znalazły się informacje ujawniające kolejnych agentów WSI, a także niejasne powiązania z politykami SLD i Platformy Obywatelskiej - zwłaszcza z Bronisławem Komorowskim. Sam Komorowski postanowił dowiedzieć się, co znaleźli likwidatorzy WSI i czy może mu to zaszkodzić w przyszłej działalności politycznej. Doprowadziło to do wybuchu wielkiej afery, której obraz wyłania się z akt śledztwa prowadzonego przez Prokuraturę Apelacyjną w Warszawie .. (...)

W międzyczasie doszło do wyborów, zmieniła się władza, a on sam został marszałkiem Sejmu. Zwrócił się wówczas do koordynatora służb - Pawła Grasia - z zapytaniem o obu swoich rozmówców ( dopisek: Leszka Tobiasza, Wojciecha Sulimskiego). Graś udzielił mu informacji, że obaj rozpracowywani są przez kontrwywiad cywilny, który podejrzewa ich o szpiegostwo na rzecz Rosji. Doszło więc do sytuacji bezprecedensowej: dopiero co mianowany marszałek Sejmu RP spotkał się z dwoma osobami podejrzanymi o szpiegostwo na rzecz Rosji i negocjował z nimi nielegalny zakup ściśle tajnego dokumentu. (...)

 str. 201, Rozdział 12 "Przecięta pajęczyna"

Gdy jesienią 2007 rokuwładzę przejęła Platforma Obywatelska, Macierewicz przestał być szefem kontrwywiadu wojskowego, ale zdobył mandat poselski z listy PiS-u. Pracami komisji pokierował Jan Olszewski - były premier RP. Pomieszczenia do pracy komisji udostępniła Kancelaria Prezydenta. W ciągu jednej nocy dokumenty Komisji Weryfikacyjnej WSI przewieziono ciężarówkami do Kancelarii Prezydenta. W ten sposób, w Kancelarii zgromadzono niemal wszystkie archiwa Wojskowych Służb Informacyjnych - archiwa obnażające dziesiątki patologi i setki afer, materiały obciążające kilkaset osób zamieszanych w te afery - wśród nich osoby z pierwszych stron gazet. Równolegle zaczęły się prace nad przygotowaniami do ujawnienia drugiej części raportu z weryfikacji WSI czyli właśnie aneksu.

Członek Komisji Weryfikacyjnej WSI:“Na biurko prezydenta Kaczyńskiego trafiła wersja aneksu, ale prezydent ją poprawił, pewne rzeczy kazał wykreślić. Sporządzono więc drugą wersję. Było tak samo. Ostatecznie chyba dopiero jedenasta wersja - okrojona prawie o połowę w stosunku do pierwszej - znalazła akceptację w oczach Głowy Państwa. Prezydent zwlekał z jej upublicznieniem, choć Macierewicz, Olszewski i inni doradzali mu, aby odtajnił to jak najszybciej. Ale Kaczyński się wahał i wahał. W zgodnej opini nas wszystkich, czekał z ujawnieniem aneksu do okresu poprzedzającego kampanię wyborczą. Wydaje się zasadny pogląd, że liczył na to, iż opublikowanie aneksu pomoże mu pogrążyć Komorowskiego, w którym upatrywał głównego rywala w walce o powtórną kadencję. A może chciał poczekać na właściwy moment do ujawnienia tej zabójczej wiedzy.”

10 kwietnia 2010 roku wczesnym rankiem, dysponent tej zabójczej wiedzy- prezydent Lech Kaczyński - wsiadł do tupolewa lecącego do Smoleńska.” 

 

 

 



KOMENTARZE

  • "Z mocy bezprawia "
    autor książki - Wojciech Sumliński zapomniał chyba co mu mówił kiedyś plk WSI Tobiasz /zabity w czasie potańcówki emerytów/- "po drogach jeżdżą ciężarówki ze żwirem". Nie wierzę ,że cokolwiek n/t matrioszki się ukaże .To zięć dziadzi,rojera,deptuly- chazarów z Izraela i powiązanych z Mossadem.Kto,no kto podskoczy ?chyba ,że Rosjanie -za ostatnie wyskoki gajowego,ale czy to sie oplaci ?
  • @kfakfa 08:00:16
    A nawet gdyby się ukazało? Czy coś by to zmieniło? W każdym innym kraju po takiej aferze jak ta z "podsłuchami kelnerów" rząd już dawno sam by się zdymisjonował, nie mówiąc o skompromitowanych ministrach którzy dalej "brylują " w mediach jakby nic się nie stało. Upadliśmy i leżymy i nawet nie widac czegoś dzięki czemu moglibyśmy się podźwignąć choćby na kolana...
  • Czy Bronisław Komorowski to złodziej i handlarz bronią?
    http://m.neon24.pl/891646bcf78e8611c59f2533d95b789b,14,0.jpg
    Na tak wysoce prawdopodobny życiorys Komo-ruskiego odpowiedz pełna znaków zapytania - portal pod linkiem : http://narodowcy.net/polska/10206-czy-bronislaw-komorowski-to-zlodziej-i-handlarz-bronia .

    "Z tajnych materiałów komisji weryfikacyjnej ds. rozwiązania Wojskowych Służb Informacyjnych ma wynikać, że Bronisław Komorowski patronował fundacji wyłudzającej pieniądze od Wojskowej Akademii Technicznej. W rękach redakcji "Wprost" są również dokumenty mające świadczyć o używaniu przez Komorowskiego WSI do niszczenia podwładnych i kontaktach z międzynarodowymi handlarzami bronią o fatalnej reputacji."
  • @Witkacy 14:33:36
    Nikt nie pyta zięcia chazarów jak w jego kieszeniach pojawiło sie kilkaset tysięcy marek niemieckich u takiego biedaczka i chudziny w początkach lat 90-tych ? z przemytu Royalu ? aj waj i do przodu.
  • @kfakfa 15:01:38
    Aż 260 tys zachodnich marek, co było astronomiczną sumą wtedy dla przeciętnego Polaka, od kogo i za co u biednego nauczyciela mającego poubeckiego kaszalota + 5 chazarków na utrzymaniu. Oto jest pytanie i zagadka, którą trzeba drążyć do Bulu. Pzdr!.
  • @Witkacy 14:33:36
    „Trzeba uznać, że legalne są jedynie te przepisy, te Kodeksy, które obowiązywały w RP w roku 1939. Trzeba się cofnąć do tamtych przepisów, do tamtej Konstytucji (ostatniej legalnej)”. http://www.fronda.pl/site_media/media/uploads/konstytucja_facebook22.jpeg Kto śledzi moje poglądy na temat państwa i prawa, wypowiadane na forach, a to w jakiejś rozmowie. Kto śledzi takie rzeczy, pewnie już wie, że jestem zwolennikiem przywrócenia ciągłości niepodległego Państwa Polskiego. Aby to uczynić, trzeba uznać, że legalne są jedynie te przepisy, te Kodeksy, które obowiązywały w RP w roku 1939. Trzeba się cofnąć do tamtych przepisów, do tamtej Konstytucji (ostatniej legalnej) a dopiero potem, na bazie tamtego prawa i w ramach tamtego prawa można ewentualnie zmieniać i Kodeksy i Konstytucję. Najpierw powrót do ostatnich legalnych ustaw, OPCJA ZERO tak w chazaro, folksdojczo, banderowskich, poubeckich z ichnim POmiotem sądach, prokuraturach, komendach policji, służbach, potem wybory realizowane zgodnie z ostatnimi legalnymi ustawami i dopiero wówczas, ewentualna zmiana prawa i jego dostosowanie do warunków współczesności.
  • @kfakfa 15:01:38
    Pytam więc: czy będą jakieś dalsze kroki w tej sprawie, czy przeminie to jak tzw. afera taśmowa? Z drugiej strony Polscy prezydenci po '89: zbrodniarz, chazarobolszewicka enkawudzistowska matrioszka Margulis ksywa Jaruzelski - rosyjski agent, zbrodniarz i morderca; żydoniemiec Leiba Kone ksywa Wałęsa znany jako agent Bolek - zdrajca i oszust; syn zbrodniarza, bandyty ze Smierszy/NKWD/UB Stolzman junior ksywa Kwaśniewski, pospolity złodziej - członek PZPR i wysłannik Moskwy z problemami alkoholowymi; tw. Litwin, litewski chazar Szczynukowicz ksywa Komorowski ps. Bul-Lewatywa - POspolity złodziej i handlarz bronią? Boję się kim będzie następny prezydent....Jak widać w PO, PSL, SLD i nie tylko tam niestety, także i w PiS, etc... są same gnidy i wraki człowieczeństwa ciekawi mnie jedno jak tacy podludzie mogli zostać przywódcami naszego kraju!? Oto jak PO i jej liderzy dochodzili do władzy…
    http://
    www.zgorzelec.gazeta-info.pl/index.php?id=echo&n=2121
  • @Kula Lis 62 15:06:19
    będzie "jak zwykle" czyli bulba... ostanio się "prezentował" z dziadzią herbu rojer w miejscu prawosławia - św.Góra Grabarka. ręce opadają,ale ludzie są ślepi.to nic nowego .mówisz matrioszka- wybałuszają galy ...

OSTATNIE POSTY

więcej

MOJE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
     12
3456789
10111213141516
17181920212223
24252627282930
31